Vintae shop from Wrocław

#JEDNAZNAS

Nie jest przesadą stwierdzenie, że "Breslauerin" to projekt zrodzony z miłości. Gdzieś pomiędzy jedną a drugą kawą, pomiędzy "ciuchy w sklepach na mnie nie pasują" a "ciągle nie mam się w co ubrać", między made in Indonesia a made in Bangladesh pojawiła się idea miejsca, w którym rzeczy, niegdyś kochane, mogłyby odzyskiwać dawny blask. W którym królować będzie kobiecość i elegancja, nie ograniczająca się jedynie do konkretnej długości spódnicy czy rękawa - ta, której nie krępują żadne normy czy schematy. W którym coś dla siebie znajdzie dziewczyna w każdym rozmiarze,  wszak dobrze dobrane ubrania mogą (choć nie muszą!) być pierwszym krokiem na drodze ku miłości bardzo ważnej, bo własnej. Czegoś, co będzie "nasze", wyczarowane z zaklęć złożonych ze skrawków starych gazet i ulubionych scen weimarskiego kina; co stanowić będzie platformę do dyskusji nie tylko o ciuchach, ale i zaklętych w nich historiach.

Co łączy nas, wrocławskie dziewczyny? Choć wszystkie pochodzimy z różnych części Polski, znalazłyśmy się tutaj nieprzypadkowo - wybrałyśmy Wrocław, tak, jak wiele lat temu Breslau wybrało wielu osiedlających się tutaj naszych przodków. Nie odcinamy się od przeszłości, ale i nie romantyzujemy jej - jesteśmy tu, gdzie jesteśmy i cieszymy się tym, co mamy. Wierzymy, że, ratując stare ubrania od zapomnienia, przeprowadzając ich renowację i pomagając im odnaleźć nowych właścicieli, pozwalamy zachować cząstkę pamięci o minionych latach, wpisując się jednocześnie w idee ruchu slow fashion.

Cześć, mam na imię Kasia i jestem jedną z Breslauerin. A Ty? Też chcesz nią zostać?